No tittle

Posted in Bez kategorii on Listopad 15th, 2009 by admin

Cześć, z początku uprzedzam was, iż niżej wymieniona notka nie wniesie nic do waszego życia (jak zresztą wszystkie) i nie będzie miała specjalnego przesłania, jeśli można w ogóle mówić tu o jej sensie.
Pisząc ta notkę jem właśnie przesoloną jajecznicę własnej roboty, ale to i tak dobrze, gdy myślę że niedawno ograniczałam się w kwestii gotowania do podgrzania wody, czy mleka.. a w domu mnie straszą że im kiedyś gotować będę. Phi.
Widzieliście “fakty” i ten artykuł o Wesołym Miasteczku? W wakacje byłam z kuzynką Anią na młynie, po tym jak ona się zachowywała w kabinie i po tym dzisiejszym fakcie w “faktach” juz z nią napewno nie pójde =).
Dzisiaj robiłam.. hm, cóż ja dziś robiłam?
Rano to napewno byłam w szkole, zwolniłam się z WFu bo miałam “konkuzję” palca.. później polski i dyktando eliminacyjne na konkurs (ortograficzny oczywiście). Wyniki – z klasy dostałam się ja, Duśka, Piotrek i O DZIWO Kudeł. Ja myślałam że Kudeł analfabeta, a tu takie coś.
Napisałam wczoraj nowe “o mnie” i dodałam nowy szablon i muzykę Rihanny. Zakochalam sie w tej piosence… i znów nachodzi mnie mania na techno :) . Akcent – Kylie 2, Starstyleers – Keep on movin’; i trochę hip hopu – Patrycja Markowska feat.Sycha – Cztery ściany.. brat mi ściągnął :D
Nie będę się już jeszcze bardziej rozpisywała, może innym razem, jutro ide z Kl. do teatru i muszę się spakować . Milego dnia kororowyh snów ;*
Pozdrówka dla PP, trzeba go pocieszyć po rozstaniu z Alą. :*
I jeszcze Anka ma dzisiaj urodziny, wiec wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczescia, pomyslnosci, duzo dzieci ze Slonkiem :D , fanego meza, chlopaka, kochanka

Jeden pierwiastek sam nie zadziała, potrzebny jest dialog duszy i ciała!

Posted in Bez kategorii on Listopad 15th, 2009 by admin

Siemka!
Zacznę może od tego, że wczpraj w budzie była taka olimpiada z angielskiego, wszystkie czasy (past simple, present perfect, future simple, present simple..etc), rodzina, ubrania, pogoda… no była ta olimpiada i juz sa wyniki :D Martyna kujon 3 miejsce 8).
Nie tknęłam książki! Nast. etap jest chyba w Raciborzu :P nie wiem czy sie dostane, nie wiem czy w ogóle ktoś z naszej budy sie dostanie, bo u nas gościu z 6c który miał 1 miejsce, miał punktów 35 na 60 :P ja miałam 29.
No, to jest własnie nasza buda, ale się zobaczy ;) .
Nic, muszę konczyc wlasnie zdalam se sprawe ze mam nieodrobione zad z poloka

Ja tylko na chwilę…

Posted in Bez kategorii on Listopad 15th, 2009 by admin

…dawno nie pisałam, a działo się dużo. Po kolei (bądź “koleji” :P P niepotrzebne skreślić). W skrócie, bo nie mam czasu ;D : w piątek po tym jak kolega wyleciał w szkole przez okno i zostałam poproszona przez panią z plasty o zrobienie jako jedyna (^^’) w Polsce komiksu na temat Chopina, który ma pojechać do Irlandii etc.; spała u mnie Sara… Fajnie bylo, szczegolnie w nocy =). W sobotę to jechałyśmy do Starego Chorzowa kilka kilometrów, potem wracalysmy piechotą :D :D. W niedzielę to sie nic ciekawego nie działo, zaczelam o osiemnastej rysować komiks, skonczylam ok.21:30 i wyslalam pani z plasty maila że skonczylam i ona mi w poniedzialek mowi czy mnie czasem z pytania na jakis lekcjach nie zwolnic bo ja caly week& rysowalam komix xDxD myslalam ze sie ze smiechu porycze ale sie powstrzymalam bo by mnie wziela za kogos nie-teges :P :P rysowanie komiksu zajelo mi okolo 3,5 godziny a ona gada ze ponad dwa dni rysowalam ;PPPP… a jak przyszlam z budy to chcialam z psem wyjsc, chwycilam go za smycz i za szybko sie obrocilam a drzwi byly uchylone i sie pizlam ;D… i mam takiego fanego guza :P P dzisiaj to dopiero wstalam i mnie z psem wyganiają :>>… uważam na drzwi juz !!
EDIT
to znów ja, to bardzo przykre ale musze to napisac :D :D po zbiorce, na ktorej bylo nas ( szok :P ) pięć osob, liczac ze mna, dhAnią i jej chlopakiem :D :D zuchów bylo dokladnie 2. No, ale PO ZBIÓRCE byłam na placu z kumpelami, na takiej łączce obok torów, ale tam byli jacys ludzie i nam gadają ze mamy (cytuje zeby nie bylo ze klne) wydupiac xDxD. Kumpele polane ze strachu O.o ale ja tam dalej stoje. I taka babka w koncu podchodzi, nie wyglądała na specjalnie silną, i mówi że mamy stąd szybko spierPIIP bo ona nam zaPIIIP i wyPIIIP, kolezanki uciekają gdzie raki rosną i pieprz zimuje a ja stoję. Ona mówi “No! A ty [do mnie] kur** co?!” a ja “Nic, mam takie samo prawo tutaj stać, jak pani. Teren na którym się znajdujemy prywatny nie jest, nawet gdyby był to, delikatnie mówiąc nie wygląda pani na właścicielkę czegoś tak rozległego. Że się tak wyrażę – jest pani ostatnią osobą, która mogłaby mnie stąd wyrzucić. Może pani próbować.” ;D;D Ona mina taka… zdziwiona, ale nic nie powiedziala i poszla. Cos powiedziala do swych szanownych naćpanych towarzyszy, usiadla i juz wiecej nie krzyczeli do nas. Kolezanki na mnie wytrzeszcz, ja na nie spokojnym wzrokiem patrze i je wolam, usiadlysmy i mialysmy spokoj. Potem po opowiedzeniu tego mamie jednej z kumpel, powiedziala mi, ze bede dyplomatką ;D. Pozdrowka.
P.S.: W Siemianowicach pododno bardzo spodobala im sie moja komiksowa kreska, sa zadowoleni i zezwalają mojemu komiksowi na wyjazd do Irlandii :P Komiks sie cieszy.