tom

Posted in Bez kategorii on Styczeń 23rd, 2010 by admin

Specjalnie dla tokio-gnioty nowa notka(aplauz)
Tom, jak przystało na pimp’owatego gitarzystę, najchętniej przebywał w otoczeniu gorących i napalonych lasek(czyli zwykłych suk z baru Toppless). Jak widać marzenia się spełniają…

- No to dziewczynki, od której mam zacząć? – spytał Tom z głupkowaty uśmieszkiem alfonsa.
- Najlepiej wszystkie naraz – odpowiedziała jedna z dziwek kładąc się na jego nagą klatę(która nawiasem mówiąc nie jest zbyt okazała xD).
- Oh yeah baby! – westchnął i zaczął rozpinać rozporek – Jesus, jakaś ty napalona!
Sam(osobiście) zdjął jej stanik i nie mógł się nadziwić wielkością jej cycków, oczywiście potem przeszedł do obnażenia jej ze stringów(z sali P2 xD, tych w gepardzie centki).
- No to mała – powiedział – zrób mi laskę.
Dziwka oczywiście postąpiła zgodnie z prośbą(jak to dziwka).
- Oh yeah, oh yeah! – „orgazmował się Tom – Ej, czemu przestałaś?
Toma zatkało, zamiast twarzy dziwki ujrzał Bill’a i wrzasną:
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!

…ale tylko w snach ;]

- Aaaaaa! Aaaaaa! Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! – wrzeszczał Tom
- Tom! Tom zamknij się! – powiedział Bill
- Aaaaaaaaaaaaaaa! Aaaa! Aaaa! Aaaaaaa!
- No zamknij się wreszcie! – krzyknął Bill i uderzył Toma ręka w twarz, co znając kościstą rękę Bill’a musiało boleć.
Tom obudził się. Leżał na kanapie, zalany był REDBULL’em. Bill siedział przed nim i potrząsał go za ramiona.
- Obudziłeś się już?! – spytał Bill
- Ta… ta-tak, o… obudziłem się, więc tamto to był tylko sen, tak? Tylko sen? – bredził jak potłuczony
- No chyba tak…
- Powiedz, że na pewno. Powiedz, że na pewno!!! – rzucał się jak szaleniec Tom i z całej siły(której nie miał tak dużo) potrząsał Bil’em
- No mówię, że na pewno, na pewno! – powiedział Bill – tylko przestań mną trząść!

***

- A mówią, że to mi odwala! – mruknął Bill
- Ej Tom! – zawołał Gustav z drugiego pokoju – Co ci się śniło, że tak się darłeś?
- Ni-nic. – odpowiedział wstając z kanapy
- Wykastrowali cię we śnie, czy co? – zaśmiała się Georg
- O cholera! Ha ha ha ha ha ha! Jesus! Ha ha ha! – zaczął się ryć Gustav, wzrok jego skierowany był na krocze Toma.
- Z czego ty się berechtasz? Co tu jest śmiesznego, co? – spytał Tom
Niestety Gustav nie był teraz wstanie odpowiedzieć na to pytanie, przeszkadzał mu w tym nie ustający śmiech. Po chwili do pokoju wszedł Georg i prychnął śmiechem.
- Jesus, ludzie z czego wy się śmiejecie?! – zapytał już widocznie wkurzony „brechtaniną” Tom
- Ja już chyba wiem, co ci się śniło! Że aż wytrysku dostałeś!!– śmiał się Georg – Odwiedziłeś księżyc??!!
- Co?! – oburzył się Tom, spojrzał na swoje spodnie, które były prawie całe zalane(czymś) i krzyknął:
- O cholera!
Pobiegł do łazienki by je niejako „uprać”, ale niestety tojlet jak zawsze o tej porze był zajęty przez Bill’a. Nie wiedząc co robić, zamknął się w pokoju, zdjął spodnie i … powąchał by upewnić się czym są „zamoczone”. Ku swemu zdziwieniu( i mojemu) miały zapach…
- O zapomniałem, Tom! – zawołał Bill z łazienki – Jak cię budziłem to mi się wylał REDBULL, na twoje spodnie przypadkiem.
- COOO????!!!!!! – wrzasnął Tom. Po chwili zaczął kopać drzwi od kibla i krzyczeć:
- Zabiję!! Zabiję i obedrę ze skóry. Zabiję, obedrę ze skóry i oskalpuję!!!
- Nie żebym się czepiał, ale po pierwsze to obdzieranie ze skóry i oskalpowanie to to samo, a i wątpię, żebyś zdołał mnie zabić przez zamknięte drzwi. – mądrzył się Bill
- Zamknięte?! Zaraz zobaczymy!!! – warknął i wyciągnął z szafy łom. Po chwili zaczął wyłamywać drzwi tojleta. Nie dało to większego skutku, wiec jedyne, co mu pozostało to… rzucić się na drzwi i w najlepszym wypadku je wyłamać. Tom rozbiegł się i… Bill właśnie otworzył drzwi i krzyknął:
- Tom stó… !
Lecz nie dokończył, gdyż Tom zatrzymał się dopiero na nim(normalnie zderzenie pierwszego stopnia, aż ich odrzuciło^^) Bill przyrąbał głowa w zlew, za to Tom miał większe szczęście(a może i nie) –wpadł w stos brudnych gaci i skarpet.
- Kurwa mać! – wymamrotał Bill podnosząc się. – Co ci odwaliło?! Cholera, mój łeb!
- Zamknij się, mam gorzej leżę na stercie brudnych skarpet Georga (bleach!) – odpowiedział Tom
- Gorzej?! Gorzej?!! Mi się łeb rozwalił o marmurowy zlew przez twoje ataki wścieklizny. Gorzej to ci dopiero będzie! – warknął i pociągnął brata za koszulkę, która natychmiast mu się zsunęła.
- Trudno… – powiedział, poczym złapał Toma za dredy, zaciągnął do sedesu i … jak myślicie?
Zanurzył mu głowę w kiblu i spuścił wodę.
- No teraz to masz gorzej. – zaśmiał się Bill, podczas kiedy Tom próbował „uwolnić się” z tojleta.

***

Jeśli uważasz moje opo za zboczone czy jakie tam to na jakim ty swiecie zyjesz? Przyzwyczaj się bo na świecie jeste coraz więcej sexu, nawet w polskim radiu i radiostacjach prywatnych mowi się o sexie, alebo wystarczy wlączyc TV(reklama durexa). A tak w ogóle dziś wieczorem nowa notka według kreda pewnego zespołu: “SHOW MUST GO ON!!” Ale teraz niebardzo bedzie sie z czego posmiac…