No nic…

Posted in Bez kategorii on Czerwiec 4th, 2010 by admin

- Co?!! – krzyknęli równocześnie Gustav i Tom – Żyje?
- Nie wiem. Ale ja nie patrzę w dół, Gustav sprawdź.
- Nic z tego! Niech Tom zobaczy, to on jest jego bratem, a może już nie jest…(?)
- Co?! Ja nie patrzę, to nie ja go upuściłem!
Zapadła cisza. Żaden z chłopców nie kwapił się by wyjrzeć przez okno. Po chwili dobiegł ich odgłos jadącego radiowozu.
- Dobra, ja sprawdzę, ale jeśli się zabił to przez ciebie Georg!
- I tak oskarżą was o współudział. – odpowiedział
Tom gorączkowo przełknął ślinę, podszedł do okna i… drzwi mieszkania uchyliły się, zgasło światło, a po chwili do środka weszło coś podobnego do Bill’a. Ale było koloru zielono-zgniłego, śmierdziało siarką i trupem.
- Aaaaaaaa!!! – krzyknęli wszyscy razem – To zombie!!!!!!!!!
- Jakie zombie? To j… – powiedział zmieszany Bill
- Zamknij się walony trupie!!- warknął Tom, rzucił się na Bill’a i związał go paskiem – Pomóżcie mi!!
Gustav i Georg wygrzebali z szafy więcej pasków, użyli ich do związania nóg Bill’a, który darł się w niebogłosy.
- Zamknij się! – powtórzył Tom i zakneblował go skarpetą – No, to sytuacja opanowana, ale co zrobimy teraz z tym tru…
- Otwierać, policja! – dobiegł ich głos zza drzwi
- Jak na razie to musimy to gdzieś schować przed glinami. – powiedział Georg, po czym wrzucił Bill’a do szafy i zamknął na klucz.
- Otwierać! Policja!
- J… już, już – powiedział Tom i otworzył drzwi. Do mieszkania weszli dwaj mężczyźni ubrani w czarne płaszcze, co najdziwniejsze nie mieli mundurów.
- No, to chłopcy – powiedział pierwszy – co wyście tu robili?
- Eeeeee, no… myśmy… oglądali mecz – odrzekł Gustav uśmiechają się jak down, który dopiero się dowiedział, że jest chory umysłowo – Przepraszam panów na chwilę… Tom!
Gustav zaciągnął Toma do sąsiedniego pokoju i szepnął:
- Cholera… Co robimy?
- Jak to co?! Musimy jakoś się wygrzebać z tego shit’a.
- Nie zauważyłeś?
- Niby czego?
- To nie żadna policja, tylko kurna… jakaś „jakuza”!
- Co ty chrzanisz?!
- Widziałem to już w filmie… pewnie twój braciszek miał mafijne znajomości, oni już wiedzą żeśmy go zabili i rozwalą nam za to łby!
- Co ty walisz?!
- No tylko popatrz na tych facetów! Czy tak wygląda policja?!!
Tom uważnie przyjrzał się i pomyślał: „Czarne płaszcze, eleganckie buty, czarne garnitury i ręce schowane za plecami – to na pewno mafia, pewnie nas rozwalą jakimś kałasznikovem!!”
- Dobra Gustav, to co robimy?
- Ubezpieczaj mnie! – opowiedział, poczym obaj wyszli z pokoju. Georg jak idiota próbował wyjaśnić sprawę, ale na razie nie powiedział nic konkretnego.
- Ty jesteś Georg Mortiz Hagen Listing? – spytał mężczyzna
- No ja… – jąkał się Georg
Gustav podszedł do stolika stojącego w kącie pokoju, wziął nóż do papieru i …
- Nie ruszaj się ty skurwysynu, bo go zabiję!!! – wykrzyknął , trzymając drugiego faceta i przyłożył mu nóż do gardła.