ZBIORÓWA!
“ZBIORÓWA!!!!” – czyli c.d. zwariowanej historii, która wydażyła się naprawdę(tylko baohaterowie są zmienieni) no i pare szczegółów pozmieniałam bo “Kacper” by mnie zabiła xD.
- Zdążyliśmy na mecz? – spytał zdyszany Bill
- No, jeszcze reklamy lecą. – odpowiedział Gustav – A po co pytasz? Przecież nienawidzisz jakiegokolwiek sportu.
- Tak, tylko że trener Hexel powiedział, że jak nie będę znał opisu całego meczu na pamięć to na każdej lekcji sto pompek, sto brzuszków, sto przysiadów.
- Przejebane…- zaśmiał się Tom wychodząc z pokoju – A tak w ogóle… Bill sorry nie powinienem i…
- Ja też nie powinienem, ale czasu się nie cofnie, a zapomnieć można. – powiedział Bill i „przybił żółwika” bratu.
- Ej luknijcie! – zawołał Gustav – Natsha Bedingfield gra w nowej reklamie, kurna ale laska.
- Eeee, ja tam wolałbym, żeby mi zrobiła laskę!!! – zaśmiał się Tom – Ale co do tyłka to nikt nie pobije J. Lo.
- Co ty walisz?! Może i ma wielka dupę, ale Beyonce i ma wielką dupę i umie nią ruszać. No tylko patrzeć i prezerwatywy zakładać! – wypalił Gustav
- Ty napalony „pimp’ie”! A mówią, że to ja jestem zboczony!
- Ej, ja tylko stwierdzam fakty. A ty zbierasz zdjęcia ty nagich fanek i gwałcisz pornosy!
- Że co?! Zaraz ci dokopie!
- Znając cię, to raczej zgwałcisz!
- Ty pojebie, odszczekasz to! – krzyknął Tom i rzucił się na Gustava. Chłopcy jak głupie szczeniaki okładali się pięściami turlając się po podłodze.
- Bill? Jak myślisz, kto wygra? – zapytał Georg
- Czy ja wiem… Gustav jest silniejszy, ale Tom jest szybszy i ma większe doświadczenie.
- Daję 20 euro na Gustava!
- Ja się nie bawię w takie pierduły ! Hazard jest dla takich chujów, co mają karty klijenta do sex shopów!
- Ej!!! To ja niby jestem chujem?! – warknął Tom z trudnością wygrzebując się spod Gustava – Chodź tu braciszku, musze ci skopać dupę! – powiedział Tom, złapał Bill’a za nogi i pociągnął. Bill z hukiem przewrócił się na podłogę, a Gustav przez przypadek walna go łokciem w nos.
- Georg! Przyjacielu! Nie myśl, że pozwolę by cię ominęła taka fajna zbiorówa! – rzekł Bill śmiejąc się pod nosem, z którego ciekła krew. Po zepchnięciu z siebie Toma rzucił się na Georga. Chłopcy bili się przez jakieś dwadzieścia minut, kiedy Bill wykrzyknął:
- Ej! Ja muszę obejrzeć ten mecz!
- Nic z tego! Jeszcze z tobą nie skończyłem! – powiedział Georg i jebnął go torbą w łeb. Bill znowu padł na podłogę i jęczał:
- Mam wstrząs mózgu! Mam wstrząs mózgu!!!
- Po pierwsze to mózgu nie masz, a po drugie wstrząsu dopiero dostaniesz! – powiedział Georg i pociągnął Bill’a za spodnie, które natychmiast sunęły mu się z tyłka. Georg zawiązał nogawki spodni na stopach Bill’a, potem zawiesił spodnie na żabkach od firanki i wywiesił Bill’a przez okno(tłumaczenie: Bill wisiał za oknem, przywiązany do nogawek spodni, do góry nogami w samych różowych majtkach). Nagle niewiadomo skąd na dworze pojawił się sąsiad z dołu – Pan Lasocki( to ten, co wyzywa od gejów i pojebów).
- Kaulitz!!! Ty pojebany, gejowaty ekshibicjonisto!!! Dość tego do kurwy nędzy! Wzywam psy, oskarżą cię o demoralizowanie społeczeństwa!!!
- Chłopaki! Chłopaki!! Ściągnijcie mnie stąd, bo ten stary choleryk – Lasocki wzywa gliny!!! – wrzeszczał Bill
- I co z tego? Posiedzisz sobie trochę z miłymi panami w areszcie. Tylko nie daj się zgwałcić! – zaczął się brechtać Gustav
- To do cholery nie jest śmieszne!!! – wrzasnął jak mała dziewczynka Bill
- No dobra, już chyba się przewietrzył. Można go zdjąć. – zaśmiał się Georg i zaczął odczepiać spodnie. – Cholera! Strasznie mocno te żabki trzymają!
- Nie rób se jaj, tylko mnie zdejmij, bo już „suka” jedzie!
Georg z całej siły pociągnął za spodnie, które przez przypadek wypadły mu z rąk.
- Aaaaaaa!!!!!!!!!!
BUM!
- Co to było? – spytał Tom – Jakaś mała dziewczynka zgubiła lalkę, czy co?
- Nie to Bill spadł. – odpowiedział Georg